Przejdź do głównej zawartości

"Jeśli tam jesteś" - Katy Loutzenhiser


"W życiu traci się ludzi z różnych powodów. I czasem nie niesie to żadnego morału, nauczki ani satysfakcjonującego wytłumaczenia. Czasem życie po prostu jest zajebiście niesprawiedliwe!"






























(tak, ja też nie mogę znieść tego, że mój telefon nie prezentuje się dobrze na zdjęciu. Ale jest stare i jako tako mi się podobało!)

No właśnie, a co do zdjęcia i tego "stare"...

Kwarantanna trwa już około miesiąc - również miesiąc temu zaczęłam czytać "Jeśli tam jesteś". Z przykrością przyznaję, że dałam się nabrać na ładną okładkę i to pewnie dlatego spodziewałam się fajerwerków.

To, że czytałam "Jeśli tam jesteś" może wynikać z faktu, że jestem leniwa, albo że takie książki mi już nie wystarczają. Bo nie jest to specjalnie głośny tytuł, a długo już u mnie leży.

No ale właśnie tę książkę skończyłam - a co za tym idzie? Pora trochę o niej powiedzieć.
























Zan, której najlepsza przyjaciółka Priya niedawno wyprowadziła się do Kalifornii, jest zdruzgotana, gdy ich kontakt nagle się urywa. Jakby tego było mało, Instagram Prii zamienia się w strumień usianych błędami, banalnych postów na temat nowego, wspaniałego życia – zupełnie nie w jej stylu…
Wszyscy powtarzają Zan, że powinna dać sobie spokój i pozwolić dziewczynie zacząć od nowa. Jednak dopóki Zan nie usłyszy tego z ust Prii, nie będzie w stanie pogodzić się z faktem, że ich przyjaźń dobiegła końca.

Dopiero kiedy w szkole pojawia się „nowy” – Logan – Zan zaczyna otwarcie mówić o tym, jaka czuje się nieszczęśliwa, zagubiona i zdradzona. Chłopak z ochotą przyłącza się do prowadzonego przez nią śledztwa, mimo że wszyscy dookoła uważają podejrzenia Zan za niedorzeczne. Sprawa staje się naprawdę poważna, kiedy Zan w najnowszym selfie Prii odkrywa coś, co rzuca nowe światło na jej niepokojące milczenie.
Może Priya nie odpisuje na maile nie dlatego, że nie chce, tylko że nie może?




(opis z tyłu książki)



























Podobno jeśli nie ma cię w sieci, to znaczy, że nie istniejesz...

Oj, potwornie długo starałam się dojść do zakończenia. I właściwie dziś przeczytałam większą część, finalnie dowiadując się o tym, co na końcu się stało. 

A nie było to łatwe!

Pierwsze sto stron było na tyle nudne, że odkładałam to w nieskończoność. A kiedy wreszcie się za to wzięłam, proszę bardzo! Skończone. 

Trafiłam w punkt, w którym coś zaczęło się dziać.

Akcja zaczęła nabierać wątków, Zan zmieniała się wraz z biegiem czasu, który mijał jej na oglądaniu postów przyjaciółki, która ją... zostawiła? No właśnie. Czy Priya naprawdę by jej to zrobiła? 

Z czasem historia stała się złożona i ciekawa. Ale nie jest to coś, co można uznać za wybitne dzieło literackie i to właściwie wszystko, co trzeba o "Jeśli tu jesteś" powiedzieć. Postawiłam młodzieżówce zbyt wysoką poprzeczkę, ale ostatecznie czas minął mi przednio. I przez chwilę nawet wciągnęłam się w wir wydarzeń.

Właściwie płynie za tym dobry morał - że Internet jest tym, co nas reprezentuje i niełatwo o gafę. Wielu ludzi żyje przecież w sieci jak w drugim domu. Wystarczy małe potknięcie, by wysnuć podejrzenia... prawda? 

By zbytnio nie narzekać, przyznam, że to książka na kwarantannę wręcz idealna. Bo lekka, mimo wszystko prosta i wystarczająco ciekawa. No ale nic więcej - bo nie każda powieść musi być głęboka i poetycko ubarwiona. 

Czasami książka to faktycznie tylko krótka historia i nic więcej.

"Jeśli tu jesteś" jest jedną z nich. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Zabójstwo Rogera Ackroyda" - Agatha Christie

  "Pan się ze mnie śmieje... ale nic nie szkodzi. Czasami starzy śmieją się ostatni, a młodzi, ci sprytni, nie śmieją się wcale".

"Rebeka" - recenzja książki i Netflixowej ekranizacji

  "Każdy z nas ma swojego demona, który go tyranizuje i zadręcza, aż wreszcie trzeba mu wypowiedzieć walkę".

"Daj mi odpowiedź" - Sandy Hall

Ponoć niełatwo mieć siedemnaście lat. Problemy kumulują się jeden za drugim, każdy gorszy od poprzednika. Przyjaźnie się sypią, uczucia gasną i czas zacząć podejmować ważne, wartościowe decyzje na drodze do dorosłości... Teo to sympatyczny, przystojny i uczynny chłopak. Mieszka z matką, jej partnerem i przyrodnimi młodszymi siostrami. Jego najlepszym przyjacielem jest Ravi, tak naprawdę to od zawsze. Teo lubi spędzać czas w towarzystwie swoich sióstr, choć bywa to męczące. Usilnie stara się znaleźć swojego prawdziwego ojca, bo ojczyma ma już powoli po uszy. Jane mieszka parę domów dalej. Wierzy w wiele przesądów, uwielbia oglądać seriale i jest wiecznie niezdecydowana. Chciałaby pozostać w tym momencie, kiedy nie musi myśleć o przyszłości i studniach, które ciągle narzuca jej matka - w końcu ma czas. Swoje wątpliwości powierza Magicznej Ósemce, ma też siostrę Margo. Ojciec dziewczyny chce by ta szła swoją drogą, jednak rodzicielka Jane już tę drogę za nią wybrała. Margo zawsze...