Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Poza rytmem" - Brittainy C.Cherry

"Nie można w pełni wyzdrowieć jeśli się udaje, że pęknięcia nie istnieją". Moje ostatnie spotkanie z tą autorką miało miejsce najprawdopodobniej w zeszłym roku. A może i dwa lata temu, jakoś w grudniu. Ale dobrze je pamiętam. Czytałam wtedy "Wodę, która niesie ciszę" i pamiętam, że się w tym zakochałam. Uznałam więc, że trzeba sięgnąć po kolejną pozycję od niej. "Poza rytmem" było akurat jednym z najnowszych jej wydań, dlatego właśnie na to się skusiłam, totalnie pomijając serię "Żywioły", którą zaczęłam. I wydaje mi się, że dzięki niej ponownie złapałam "wiatr w żagle" - czytam tak, jak kiedyś. Oto kilka słów o książce... Poznali się w szkole średniej: on - nieśmiały i wycofany, dręczony przez rówieśników, ona - lubiana, utalentowana i wiecznie starająca się dogodzić matce. Ich młodzieńcze uczucia były napra...

"Szukając Alaski" - ekranizacja powieści Johna Greena

" -Po tym wszystkim ciągle wydaje mi się, że jedyne wyjście to proste i szybkie wyjście - ale wybieram labirynt. Labirynt jest do bani, ale i tak go wybieram". Nadszedł ten długo wyczekiwany przeze mnie czas, kiedy znajduję w sobie siłę, żeby coś napisać - i oto jestem. Do tego nie z byle czym!  Jakiś czas temu narzekałam, że "Szukając Alaski" powinno zostać zekranizowane - i tak się stało. Książka Johna Greena otrzymała 8-odcinkowy serial, który zeszłej nocy udało mi się obejrzeć, a ten wpis to tylko moja opinia na temat niego i rozpamiętywanie tej niesamowitej historii, którą wcześniej poznałam na papierze. Skupię się głównie na tym, jak bardzo odwzorowany na książce jest serial, czego mu brak i w czym był - być może - lepszy. Poza tym wspomnę też o bohaterach i muzyce oraz o tym, czy sprostało to oczekiwaniom czytelników.  ...

"Może tym razem" - Kasie West

"Najbardziej przeraża mnie to, że nigdy nie wydostanę się z tego miasteczka. (...) Że jeśli coś osiągnę, to tylko tutaj". Przeraża mnie fakt, że nie miałam czasu zrobić lepszego zdjęcia, ale mniejsza o to - dzisiaj trochę o książce!  Kolejna pozycja od Kasie, kolejna love story i kolejni bohaterowie, których czytelnicy pokochali. "Może tym razem" wreszcie zawitało na mojej półce, a jako, że książki od tej autorki są, nie ukrywajmy, niezbyt wymagające i nieskomplikowane, szybko udało mi się coś o tym napisać. Zanim powiem trochę o fabule, zaznaczę jeszcze, że warto sięgnąć po inne lektury od Kasie West. Lekkie i przyjemne, a do tego naprawdę urocze!  Sophie słynie głównie z tego, że gości na wszystkich okolicznościach w swoim miasteczku - głównie dlatego, że jest najlepszą kwiaciarką, a jej kompozycje zapierają dech w p...

Ostatnia część z serii "Slummed" - "Ta dziewczyna" od Colleen Hoover. Czy warto?

"R odzimy się na tym świecie jako jedynie jeden z elementów puzzli które składa się przez całe życie". Udało mi się wreszcie wziąć za ostatni tom z serii "Slammed" od Colleen Hoover - a było to dosyć trudne ze względu na natłok zadań.  Więc to ostateczne pożegnanie z Lake i Willem - ich happy end (a może i nie?), podsumowanie całej ich historii. Zatem krótka opinia, bez zbędnego rozpamiętywania - bo najważniejsze już przecież jest jasne dzięki części pierwszej i części drugiej.  Layken i Will wreszcie mają swoje szczęśliwe, wspólne życie. Wybierają się na miesiąc miodowy i spędzają razem niezapomniane chwile. Jednak za małżonkami kroczy przeszłość, o której Will wolałby milczeć, lecz ulega naleganiom żony i opowiada całą ich historię ze swojej perspektywy, wspominając ich pierwsze spotkanie i wiele innych spraw.  Ich wyjaz...

"Do dziewczyn, które czuły zbyt wiele" - poruszająca i przenikająca serce poezja dla zagubionych

„Jak pięknie jest być człowiekiem. Że możemy zasypiać, topiąc się we łzach bólu, ale obudzić się wraz z kolejnym świtem, w nowy dzień, z suchymi oczami". Nie wiem nawet, od czego mam zacząć. Jak w ogóle recenzuje się poezję? I czy wypada ją recenzować? Zazwyczaj nie po drodze mi z tą formą literatury, ale tak się złożyło, że święta coraz bliżej, a oto i mój prezent. Dodatkowo, wzięłam tę książkę głównie ze względu na jedną z autorek, których twórczość już znam i kocham. "Do dziewczyn, które czuły zbyt wiele"... Już sam tytuł jest niezwykle interesujący i zdawało mi się, że mogę się z nim utożsamić. Bo wiem i widzę, że czuję zbyt wiele ... "Bestsellerowe autorki Brittainy C. Cherry i Kandi Steiner po raz pierwszy jednoczą siły w tym niezwykłym, pełnym emocji połączeniu prozy i poezji. Pisane przez niemal dwa lata Do dziewczyn, które czuły...

Recenzja książki "To (nie) koniec świata" od Marka Hucza i Janka Jurkowskiego (G. F. Darwin)

"Wszyscy poznaliśmy ból wieczności. Każdy z nas wie, co to znaczy kręcić się w kółko bez wyraźnego celu, zastanawiając się przy tym nieustannie, ile to jeszcze będzie tak trwało i czy w ogóle możliwe jest, by naprawdę zniknąć i po prostu nie być". Dwóch ludzi wraz z zespołem niesamowitych aktorów, charakteryzatorów, kamerzystów etc. wpadła kiedyś na pomysł, by stworzyć swoje własne uniwersum na platformie YouTube. Dziś ogląda ich około 140mln ludzi. Jak w ogóle do tego doszło? Oto dwójka założycieli Grupy Filmowej Darwin: Marek Hucz oraz Jan Jurkowski: Marek i Janek od wielu lat tworzą niesamowicie interesujące i wciągające uniwersum, w którym wcielają się między innymi w role: Boga (Rafała), Diabła (Sławka), Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i wielu, wielu innych... Fenomenem tego kanału jest właśnie ich kreatywność i niesamowity profesjonalizm; ich produkcje bawią, uczą i, dosyć często, również wzruszają. Największą sławę przynios...

"TO" Stephen King - czy zasłużyło na swój fenomen?

"I niejako mimochodem Eddie odkrył jedną z wielkich prawd dzieciństwa. Dorośli są prawdziwymi potworami". Do Kinga, jak do tej pory, miałam sceptyczne podejście. Sądzę, że moja tak zwana "faza" na literaturę z kategorii "horror" powoli mija. Nie żyję tymi powieściami tak, jak kiedyś. Jednak do kin wyszła ekranizacja drugiej części "TO", a ja swoją książkę miałam już od dłuższego czasu. Uznałam, że to pora, by do niej wrócić i by porównać tę historię na dwóch płaszczyznach. Ponieważ pokochałam wersję na ekranie, a szkoda było przepuścić okazję, by zobaczyć to z trochę innej strony. "To" jest naprawdę obszerną i czasochłonną lekturą. Rozkładałam ją w czasie na tydzień, a później na dwa, gdzie nigdy nie zdarza mi się aż tyle czytać jednej książki. Jednak Stephen King to autor wymagający, a ja musiałam skupić się dużo bardziej ze względu na to, że nie zawsze jestem do nie...