Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Dzisiaj umrzesz ty" - pierwszy zawód na Sue Wallman?

"Czasem kogoś znamy, a potem się okazuje, że ta osoba jest całkiem inna" Znam kilka innych książek Sue Wallman. Recenzowałam tu już "Kłamstwo minionego lata" i "Zobacz, jak oni kłamią". "Dzisiaj umrzesz ty" kupiłam jedynie z sentymentu, bo nie miałam ochoty wracać do klimatów z lata 2019. Ale w tych jej książkach było coś, co zawsze mnie intrygowało. Muszę jednak przyznać, że dzisiejsza recenzja będzie o wiele trudniejsza dla mnie do pisania, bo niewiele dobrego mam do powiedzenia o tej pozycji. I bardzo mi przykro, że tak jest. Dlaczego? I co tu było nie tak? Leah co roku spędza wakacje w Roeshot House w towarzystwie kuzynek i przyjaciela. Trójka Amigos, jak zawsze, wymyśla na strychu przepowiednie. Do przyjaciół dołącza nieoczekiwanie ktoś nowy - Tatum. Wraz z nią do miasteczka dociera też informacja, że w ogrodzie obok domu odkryto szczątki nastolatki - Rose. Tajemnica sięga ...

"Maybe Now" - kontynuacja bestsellera "Maybe Someday" Colleen Hoover

"Czasami dwoje ludzi łączy cisza tak głęboka i mocna, że wypowiedzenie prostego "kocham cię" może wszystko zniszczyć". Nie wyobrażacie sobie, w jakiej euforii byłam dowiadując się o kontynuacji "Maybe Someday". "Maybe Someday" to moja ukochana książka, perełka wśród dzieł Colleen Hoover. Kiedy tylko rozeszła się wieść, że powieść ta doczeka się kontynuacji, od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. Bardzo przeżywałam pierwszą część i wręcz zżyłam się z Sydney i Ridgem. A teraz poznałam świat z jeszcze innych stron niż tylko tej dwójki. Początkowo perspektywa Warrena (opowiadanie o nim i jego wybrance, które było wstępem do "Maybe Now") oraz Maggie (którą znamy już z "Maybe Someday") nieco mnie odrzuciło. Ale, jak zwykle, autorka mnie nie zawiodła. I jeszcze raz pozwoliła nam zajrzeć do tych, od których się zaczęło. MAYBE NOW Ridge jest po uszy zakochany w Sydn...

"Ukryte ciała" - Caroline Kepnes

"Nie sposób cofnąć się w czasie i sprawić, by przeszłość wyglądała inaczej, ale można zrobić krok naprzód, stać się kimś, kto p a m i ę t a". Dzień dobry (lub dobry wieczór), oto od czego zacznę: Muszę sobie raz na zawsze przysiąc, że nie zajrzę więcej najpierw do serialu, a następnie do książki. Okazuje się, że to dosyć istotne w moim przypadku. Ledwo co dobrnęłam do końca, ale nie przez treść - przez to, że to było już coś, co znam, rozumiecie? Serial wciągał i był genialny, a ta część powieści była jednak dużo lepsza od pierwszej, przynajmniej dla mnie. Ale nie było już tego elementu zaskoczenia. A to wiele odbiera. Jednak ostatecznie cieszę się, że "Ukryte ciała" wreszcie wyszły po polsku i do tego w filmowej okładce. Bardzo chciałam żeby te dwie części stały koło siebie, chciałam koniecznie wrócić do tej historii, skoro tak polubiłam ekranizację. Bo Joe ma, mimo wszystko, jednak sporo mądrych rzeczy do powiedzenia....

"The Darkest Star. Magiczny pył" - autorka serii "Lux" w nowej odsłonie

"Zrobimy to, co zwykle. Tamte wydarzenia, nie mogą rządzić twoim życiem, kontrolować każdej jego sekundy. Jeśli na to pozwolisz, po co egzystować?" Od dłuższego czasu polowałam na tę książkę. O serii "Lux" dowiedziałam się o wiele później i choć pewnie wypadałoby przeczytać właśnie tę serię, postawiłam jednak na "The Darkest Star" (choć i tak zakładam, że ma to ze sobą jakiś związek, skoro to spin-off). Autorka wydawała mi się godna zaufania, a książka była polecana przez innych bloggerów - uznałam więc, że pewnie warto byłoby spróbować. Co finalnie sądzę o tej powieści? Odpowiem zaraz po krótkim streszczeniu. To świat, w którym ludzie i Luksjanie żyją w zgodzie. I choć nie wszyscy popierają taki układ, właśnie tak teraz wygląda rzeczywistość. Evie Dasher nie ma nic przeciwko przybyszom, dopóki nie wpada w wir niebezpiecznych wydarzeń ściśle związanych z nią samą. A wszystko przez...

"Poza rytmem" - Brittainy C.Cherry

"Nie można w pełni wyzdrowieć jeśli się udaje, że pęknięcia nie istnieją". Moje ostatnie spotkanie z tą autorką miało miejsce najprawdopodobniej w zeszłym roku. A może i dwa lata temu, jakoś w grudniu. Ale dobrze je pamiętam. Czytałam wtedy "Wodę, która niesie ciszę" i pamiętam, że się w tym zakochałam. Uznałam więc, że trzeba sięgnąć po kolejną pozycję od niej. "Poza rytmem" było akurat jednym z najnowszych jej wydań, dlatego właśnie na to się skusiłam, totalnie pomijając serię "Żywioły", którą zaczęłam. I wydaje mi się, że dzięki niej ponownie złapałam "wiatr w żagle" - czytam tak, jak kiedyś. Oto kilka słów o książce... Poznali się w szkole średniej: on - nieśmiały i wycofany, dręczony przez rówieśników, ona - lubiana, utalentowana i wiecznie starająca się dogodzić matce. Ich młodzieńcze uczucia były napra...

"Szukając Alaski" - ekranizacja powieści Johna Greena

" -Po tym wszystkim ciągle wydaje mi się, że jedyne wyjście to proste i szybkie wyjście - ale wybieram labirynt. Labirynt jest do bani, ale i tak go wybieram". Nadszedł ten długo wyczekiwany przeze mnie czas, kiedy znajduję w sobie siłę, żeby coś napisać - i oto jestem. Do tego nie z byle czym!  Jakiś czas temu narzekałam, że "Szukając Alaski" powinno zostać zekranizowane - i tak się stało. Książka Johna Greena otrzymała 8-odcinkowy serial, który zeszłej nocy udało mi się obejrzeć, a ten wpis to tylko moja opinia na temat niego i rozpamiętywanie tej niesamowitej historii, którą wcześniej poznałam na papierze. Skupię się głównie na tym, jak bardzo odwzorowany na książce jest serial, czego mu brak i w czym był - być może - lepszy. Poza tym wspomnę też o bohaterach i muzyce oraz o tym, czy sprostało to oczekiwaniom czytelników.  ...

"Może tym razem" - Kasie West

"Najbardziej przeraża mnie to, że nigdy nie wydostanę się z tego miasteczka. (...) Że jeśli coś osiągnę, to tylko tutaj". Przeraża mnie fakt, że nie miałam czasu zrobić lepszego zdjęcia, ale mniejsza o to - dzisiaj trochę o książce!  Kolejna pozycja od Kasie, kolejna love story i kolejni bohaterowie, których czytelnicy pokochali. "Może tym razem" wreszcie zawitało na mojej półce, a jako, że książki od tej autorki są, nie ukrywajmy, niezbyt wymagające i nieskomplikowane, szybko udało mi się coś o tym napisać. Zanim powiem trochę o fabule, zaznaczę jeszcze, że warto sięgnąć po inne lektury od Kasie West. Lekkie i przyjemne, a do tego naprawdę urocze!  Sophie słynie głównie z tego, że gości na wszystkich okolicznościach w swoim miasteczku - głównie dlatego, że jest najlepszą kwiaciarką, a jej kompozycje zapierają dech w p...