Przejdź do głównej zawartości

Posty

"Turbulencje" - David Szalay

  "To jedno z tych wydarzeń - myślała - które nas kształtują, sprawiają, że jesteśmy tacy, a nie inni, dla siebie i ludzi. Po prostu zdarza się coś przełomowego i zostaje przy nas na zawsze, a my powoli zaczynamy rozumieć, że się od tego nie uwolnimy, że nic już nigdy nie będzie takie samo".  "Turbulencje" to kompletnie spontaniczny zakup i muszę przyznać, że tym razem nie wiąże się z tym żadna ciekawa historia - po prostu zobaczyłam, wydaje się, ciekawą książkę w dobrej cenie, okładka też miła dla oka. A później zaczęła pojawiać się na instagramie - więc coś musi być na rzeczy. Zatem załatwiłam sobie egzemplarz, zapoznając się oczywiście z krótkim opisem i oto jestem.  To może być nieco krótsza recenzja niż zazwyczaj, a dlaczego? To wszystko zależy przecież od treści.  "Bohaterów Turbulencji łączą podróże międzynarodowe i międzykontynentalne: nie znają się nawzajem, ale wszyscy spotykają się w samolotach. To powieść układanka, której kompozycja, rozpoznawalna ...

"Dwa psy przeżyły" - Piotr Szmidt/Ten Typ Mes

  "Artysta natomiast płacze, marudzi i zabija się z a w s z e, na każdym etapie kariery..." Na książkę Szmidta polowałam już od dłuższego czasu, bo rzadko się zdarza, żeby literatura polska mnie tak zachęcała. A krótki zwiastun na kilku księgarniach w postaci opisu wydawało mi się po prostu trafiać tam, gdzie powinno. Więc jestem.  Byłam pewna, że to będzie trudna lektura, jednak na pewno nie sądziłam, że będzie pod TAKIM względem trudna. Moje oczekiwania zostały kompletnie zmienione, niekoniecznie zaniżone ani nic w tym stylu, ale tak naprawdę to od pierwszych stron musiałam całkowicie przestawić tok myślenia i oddać się historii, która już od początku zaczyna się dosyć konkretnie, a to stawiało dla mnie książkę pod dużym znakiem zapytania... "Zamach na przeciętność, który przyniesie nieoczekiwane skutki. Polska, Warszawa, XXI wiek. Świat rządzony lajkami, subami, wyświetleniami. I buntownik, który zamierza wziąć sprawy w swoje ręce i zdyskredytować popularność idiotów...

"Prawie ostateczna lista najgorszych koszmarów" - o lękach, miłości i o Człowieku, Który Okazał Się Śmiercią

  "Cierpienie za siebie nie jest trudne, cierpienie za innych potrafi jednak złamać człowieka". Od "Chemii naszych serc" baaardzo długo zbierałam się do kolejnej książki tej autorki. Być może przez to, że "Chemia..." tak bardzo mi się podobała i nie chciałam, żeby ciekawość prozy Krystal z dnia na dzień we mnie wygasła. Miała w sobie coś, co lubiłam i co sprawiało, że tak lekko czytało mi się jej historie.  To było połączenie wszystkiego tego, co do pewnego czasu było dla mnie najbardziej istotne w literaturze, a dziś jest po prostu przyjemnością zapisaną na papierze - choć dalej czuję podobne wrażenia co kilka lat temu. To przyjemne i nostalgiczne uczucie, że świat stoi dla mnie w miejscu, choć jako czytelnik i zwyczajny człowiek dorastam.  I lubię w takich kryzysach jak ten sięgać po coś, co pozwala mi znów zacząć pisać z taką lekkością jak kiedyś. "Czy strach przed miłością może być fobią? W rodzinie Esther wszyscy są skazani na fobie. Ojciec cierp...

"Wszystkie jasne miejsca" - Violet i Finch i ich wielka, rozdzierająca serce podróż

  "Czasami, Ultraviolet, czujemy, że coś jest prawdziwe, nawet jeśli takie nie jest". Czaiłam się na te "Wszystkie jasne miejsca" już od premiery filmu na Netflix. Co za tym idzie - szybko pożałowałam, że najpierw trafiłam na ekranizację (równie cudowną, ale mam zasadę, że raczej nie oglądam adaptacji przed lekturą). Była promocja, a ja oczywiście nie mogłam się oprzeć. Znałam treść, wiedziałam, że temat będzie trudny. Wiedziałam też, że nie mogę się zawieść.  I jeśli po filmie nie miałam wtedy całkowicie złamanego serca, to po książce już na pewno nic po nim nie zostało.  "Finch jest zafascynowany śmiercią. Codziennie rozmyśla nad sposobami, w jakie mógłby pozbawić się życia, a jednocześnie nieustannie szuka czegoś, co pozwoliłoby mu pozostać na tym świecie. Violet żyje przyszłością i odlicza dni do zakończenia szkoły. Marzy o ucieczce z małego miasteczka w Indianie i od rozpaczy po śmierci siostry. Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży...

"Szkoła dla wybranych" - w cieniu kłamstw i tajemnic...

  "Wszystko ma jakiś schemat, jeśli spojrzy się na to z odpowiedniej odległości" Z tym autorem zdarzyło mi się już spotkać. Od Samuela Millera czytałam "Między nami chaos" i to właśnie z sentymentu nie mogłam przegapić szansy na jego drugą książkę na swojej półce. "Szkoła dla wybranych" wydawała się być czymś naprawdę dobrym.  I choć to dwie zupełnie różne historie, kompletnie inne płaszczyzny, wygląda na to, że autor nie boi się wyzwań.  Jak sprawdził się tym razem? "Wszyscy znają Emmę. Wyróżnia się, co jest dość trudne w Redemption Prep, szkole, w której każdy uczeń jest wyjątkowy i został starannie dobrany, by móc uczęszczać do tej prestiżowej placówki. Kiedy więc ginie bez śladu, każdy to zauważa i wszyscy stają się podejrzani, szczególnie w tej szkole… Rozpoczyna się śledztwo, wiele osób szuka Emmy, ale są i tacy, którzy nie chcą, aby została odnaleziona. W trakcie poszukiwań uczniowie zdają sobie sprawę, że uczelnia skrywa w sobie tajemnicę. A E...

"Duma i uprzedzenie" - czyli klasyka gatunku

  "Człowiek w dramatycznej sytuacji nie zważa na etykietę przestrzeganą przez innych". Jane Austen to królowa romansu. Stworzyła klasyk, który po dziś dzień jest swego rodzaju wyznacznikiem dla wielu innych pisarzy i twórców historii miłosnych. A, jak wiadomo, z klasyką nie sposób się sprzeczać.  Nie obawiałam się w zasadzie niczego, a już na pewno nie tego, że autorka mnie zawiedzie. W tej sprawie się nie pomyliłam; historia Elizabeth była mi bliższa, niż z początku się spodziewałam że będzie. I do tej pory mocno nią żyję. Miłosne rozterki, rodzinne konflikty i kłamstwa... wszystko to za sprawą tytułowej dumy i uprzedzeń.  Jak daleko zaprowadzą one bohaterów? "Na początku zeszłego stulecia niezbyt zamożny ojciec pięciu córek nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy już się pojawił, następowały dalsze perypetie, które Jane Austen z upodobaniem opisywała. "Duma i uprzedzenie" uważana jest za ...

"Dzięki za tę podróż" - o ostatniej i pierwszej wielkiej miłości

  "Ale tak naprawdę nikomu nie chodzi o wieczność, tylko o czas trochę dłuższy niż ten, który im przypadł". Z książką tego autora spotkałam się nie tak dawno temu, bo wystarczy cofnąć się jakieś dwa tygodnie wstecz, żeby znaleźć na blogu moją recenzję "Przed końcem świata". Wspomniałam wtedy o tym, że to ma potencjał (a przynajmniej tak to teraz pamiętam), nie wiedząc jeszcze o tym, że będę miała szansę na spotkanie się z Wallachem tak szybko. Nie mając w ogóle pojęcia, że ten potencjał tak szybko dostrzegę. A jednak!  Udało mi się upolować jego inną powieść, chyba póki co ostatnią, więc od razu wzięłam się za czytanie.  I trzeba przyznać, że właśnie tutaj pokochałam to, co wyszło spod jego pióra dużo bardziej.  Dostrzegłam, jak rozwinęła się jego wizja, jego autorska perspektywa, a poza tym jest, przecież młodym mężczyzną, więc i język stał się mi bliższy, a przez to lżejszy. Bo to styl, w jakim ja sama się wypowiadam i w jakim piszę. Poza tym to też najczęściej sp...